WebKiller.pl
Znajdź nas na

Streamy: [-]
Polecane
Turniejowe


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Diamondprox opuszcza Gambit Gaming.
#1
Diamondprox odchodzi z Gambit Gaming



[Obrazek: diamondprox.jpg]


Trzeciego grudnia 2015 roku gracz rosyjskiej organizacji Gambit Gaming - Danil "Diamondprox" Reshetnikov poinformował przez serwis społecznościowy facebook, że rostaje się z organizacją. Wiadome jest, że nie doszło do żadnych nieporozumień, a obie strony dopełniły wszystkich formalności i rozeszły się w przyjaznej atmosferze.

Zatem Diamondprox, jeden z najbardziej rozpoznawalnych junglerów europejskich kończy przygodę z drużyną, z którą związał się już w 2011 roku ( cały skład z Moscow5 został przeniesiony do Gambit Gaming, zatem jest to poprawne założenie ). Dwudziesto-dwu latek jako powód podaje brak stabilności finansowej GG ( okazało się, że nie jest pewne, czy „duży sponsor” który jakoby miał podpisać kontrakt z drużyną dokona tego przedsięwzięcia ) a także niski poziom swoich własnych umiejętności ( Diamondprox przez parę tygodni przebywał na wakacjach ze swoją rodziną/dziewczyną ).

Możliwe jest, że Diamondprox jest trochę niezadowolony ze składu, który obecnie gra w GG ( a może właśnie który nie gra). Faktem jest bowiem, że wszyscy gracze z tzw. „pierwotnego składu” drużyny, czyli : Darien, Alex Ich, Genja i Edward, z którymi Diamond grał przez kilka dobrych lat od jakiegoś czasu nie są już częścią drużyny ( na początku odszedł Darien, następnie Alex, Genja i w listopadzie tego roku Edward ). Tak więc  Diamond, będąc jedynym „pierwotnym” zawodnikiem również poszedł w ich ślady, opuścił szeregi Gambitu i obecnie szuka nowej drużyny.

Oficjalne pożegnanie a także wyjaśnienie sprawy znajdziecie TUTAJ.

       "Moi drodzy, to aż cztery lata! Dostaje gęsiej skórki za każdym razem gdy myślę o tych wszystkich rzeczach przez które przeszliśmy jako drużyna. Z początku były to „sto dolarowe” turnieje do 5 w nocy, później nasz pierwszy lot samolotem (chcę być pilotem czegoś takiego!), następnie spotkanie czterech innych ludzi którzy tak bardzo kochali League jak ja. Granie na scenie po raz pierwszy (IEM Kijów), pierwsza podróż poza CIS (IEM Hannover), pierwsza propozycja o podpisanie czegokolwiek (czułem się bardzo dziwnie robiąc to.  „Czemu ten koleś chce mój podpis? Jestem dla niego nikim” – moje myśli w tamtym momencie). Później porządna lekcja dla nas, że jednak nie jesteśmy niepokonani (Dreamhack Summer 2012).
To uczucie, że każdy turniej jest jak święta bożonarodzeniowe – przygotowujesz się do tego, by następnie czerpać z tego ogromną radość. Później duże problemy z drużyną i zniszczone pierwsze marzenia, następnie rozpoczęcie najtrudniejszego turnieju (IPL5) grając bardzo źle i dzięki wspólnym drużynowym wysiłkom zajęcie czwartego miejsca.
Pójście do więzienia właściciela naszej drużyny i obowiązek udowodnienia naszej wartości pod banderą innej organizacji na IEM Katowice, wyjście z grupy jakimś cudem (z jednym zwycięstwem!) i wygrywanie wszystkich pozostałych meczów.
Doświadczanie dwóch podróży w tygodniu do i z Niemiec na LCS (była z tego niezła zabawa dopóki, dopóty stało się to lekko denerwujące), odkrywanie studia ESL i Kolonii (to miasto jest naprawdę piękne w okolicy Rhein a my przebywaliśmy w hotelu niedaleko wybrzeża).
Później nauka języka angielskiego poprzez rozmowy z fanami, przyjaciółmi a także z zawodnikami z LCS`a których lubiłem. Zbliżanie się do Mistrzostw Świata 2013 mając wynik 1-15 w scrimach z Copenhagan Wolves ale ciągle doskonaląc swą grę (i prawie udało nam się wyjść z ćwierćfinałów!).
Zwycięstwo na IEM Cologne 2014 przeciwko najlepszym drużynom z Europy i Ameryki, a  następnie zejście na samo dno swoich umiejętności w czasie dwóch splitów LCS by  nagle odrodzić drużynę z popiołów i wygrać kolejny turniej IEM w Kolonii.
A jest to tylko maleńki opis wszystkich niezwykłych rzeczy które przydarzyły się mnie podczas mojej e-sportowej kariery.
Było wiele wzlotów I upadków, trafień I chybień, słodkich zwycięstw I gorzkich porażek.
Nie ważne jak wszystko się kończyło, była to dla mnie epicka przygoda i nie żałuję niczego, ponieważ wszystkie nasze porażki  i niedociągnięcia nie były istotne – ciągle żyjemy, nauczyłem się wiele ze swoich błędów i miałem OGROMNĄ radość ze wszystkich sukcesów.
Ta drużyna była wielką częścią mnie – dołączyłem do niej kiedy nie miałem pojęcia co chciałbym robić w przyszłości.  Następnie fluke i Moscow5 zrobiły ze mnie profesjonalnego gracza .Po tych wszystkich wydarzeniach w końcu zdałem sobie sprawę, że wszystko co chce robić to pracować w branży którą kocham, a jedyne limity moich występów to limity mojego myślenia.


Jest to branża gier komputerowych. Będę robił to, co lubię i spróbuję robić to tak dobrze jak jest to możliwe. Ale teraz przejdźmy do najważniejszej części mojej wiadomości :
Dziękuję M5/Gambit Gaming za wspieranie mnie przez te wszystkie lata. Dziękuję Tobie, Edward za przyjęcie mnie do początkowego składu. Dziękuję wszystkim kolegom z drużyny i subom za granie razem ze mną. Dziękuję wszystkim osobom które dla nas pracowały. Dziękuję wam, wierni kibice, którzy dopingowali i karcili nas przez te wszystkie lata, ale którzy ciągle wierzyli w nas do samego końca. Największe podziękowania należą się graczom GG tj. Genja, Darien, Edward i Alex za bycie czymś magicznym. Czymś, co pojedynczo nie pokazuje niczego – wydawało by się – szczególnego, ale razem jest perfekcyjne. Za dotrzymywanie swych słów, za bardzo ciężką pracę dla naszej drużyny i za wierzenie w nas do samego końca. Zatrzymam wszystkie najlepsze wspomnienia z tej drużyny na zawsze.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Steelback na testach w Gambit Gaming! Naiwek 0 926 09-05-2015, 16:22
Ostatni post: Naiwek
  Gambit Gaming bez midlanera DethTroll 0 1,232 17-02-2015, 09:42
Ostatni post: DethTroll
  Jungler opuszcza Brawl.NA DethTroll 0 1,225 09-02-2015, 17:40
Ostatni post: DethTroll

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości