WebKiller.pl
Znajdź nas na

Streamy: [-]
Polecane
Turniejowe


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mindset na Solo Q – Czyli o dobrym nastawieniu podczas rankedów
#1
Solo Q zazwyczaj bywa frustrujące, musimy się przedzierać przez dziesiątki trolli, AFKów oraz feederów – ten problem dotyczy każdego. W jaki sposób właściwe nastawić się do rozgrywki, aby pokazać pełen potencjał własnych umiejętności?

Serio! Jeśli niczego od kogoś nie oczekujesz, to z pewnością również się nie rozczarujesz. Wyobraź sobie, że kompani z drużyny są botami. Załóż sobie, że boty są głupie z założenia, a ich zagrania mogą być totalnie nieprzewidywalne. Oczywiście nadal się z nimi komunikuj, jednak jakiekolwiek emocje z nimi związane odłóż na bok. Za 20-50 minut nikt nie będzie pamiętał nawet Twojego nicku. Po prostu pogódź się z tym, że jesteś zdany przede wszystkim na siebie

Nie każda gra jest możliwa do wygrania

Nie wszystko da się „wycarrować”. Nawet jeśli jesteś najbardziej utalentowanym graczem w swoim teamie, to nie zawsze będziesz mógł wygrać grę samotnie. Nawet, gdy masz 3/0/0 a reszta drużyny po 0/10/0, to niestety jesteś bezsilny. Nie bądź na to wściekły. Zaakceptuj porażkę.

Nawet najlepszy gracz świata Faker, posiada „tylko” 56 % win ratio! To nie żart! Granie na solo Q i pięcie się w górę jest długotrwałym procesem. Nie możesz patrzeć na własne osiągi z perspektywy jednego, a nawet dziesięciu ostatnich meczy. Szczególnie jeśli jesteś trochę ponad poziom własnej ligi, to przejście wyżej zajmie spory odcinek czasu.

Zaraz z pewnością ktoś powie „Ale po zagraniu 100 meczów nadal jestem w tym samym miejscu!”. W tym momencie powinieneś zwiększyć dystans do samego siebie i odpowiedzieć sobie na pytania:

Czy może wygrywam tylko na liniach, a nie prowadzę zespołu do wygranej?
Czy zawsze warduje mapę, a może liczę tylko na supporta?
Czy każde moje zagranie miało sens?
Czy kiedyś niepotrzebnie się zbyt szybko poddałem?
Czy doprowadziłem współtowarzyszy do stanu furii i byłem toksyczny?
Czy nie gram zbyt pasywnie? (zbytnie skupienie się na farmie)
Czy gram zbyt agresywnie? (odpuszczanie farmy na rzecz ciągłego harrashu)

Nie oczekuj Ganków
Ganki są zaczepiste! Pozwalają nam po zabójstwie szybko snowballować. Jednak na solo Q musisz je traktować jako dodatkową opcję, a nie konieczność. Do gankowania są trzy linie oraz potwory w lesie do wyczyszczenia przez junglera. NIE MOŻE BYĆ ON WSZĘDZIE. Przestań zachowywać się jak „emo” jeśli Twoja linia nie jest gankowana! Jeśli przegrywasz laning 1vs1 to dlatego, że przeciwnik jest lepszy lub nie potrafisz poprawnie zabezpieczyć się przed gankami przeciwnika. Twój jungler ma najmniej z tym wspólnego

Naucz się być carrowanym!
Nie jesteś supermanem! (no chyba, że smurfujesz w brązie). Nie wygrasz linii w każdej grze. Z pewnością nie jesteś najlepszym graczem we własnej ludzie. Jeśli coś Ci nie pójdzie zaakceptuj to, że ktoś jest lepszy. Jeśli masz nastawienie typu – „Głupi noob, tylko farci” to z pewnością tylko jeszcze bardziej sfeedujesz przeciwnika próbując natychmiast się mu odgryźć.

W takim momencie musisz poświęcić wlasne „ego” i zrobić wszystko, aby to ktoś inny Cię wycarrował, to naprawdę możliwe! Masz 0/4/0 Syndrą? Rób wszystko, aby chronić własną 5/0/5 Vayne, chroń ją za pomocą stunów, baituj przeciwników za pomocą klepsydry – zyskaj dla niej czas, aby mogła wybić przeciwny team. Wiadomo, że w każdej grze zespołowej laury spadają na zawodnika, który „strzela gola”, jednak bez asysty, z pewnością nie trafiłby do siatki wroga.

Zmień własne nastawienie przywoływaczu i do dzieła! Solo Q czeka!
Źródło: GoldPer10
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości